Dog parenting – nowy trend czy odpowiedź na kryzys relacji społecznych?

Zjawisko dog parentingu, czyli traktowania psów jak dzieci i opiekowania się nimi w sposób zbliżony do rodzicielskiego, staje się coraz bardziej widoczne w krajach rozwiniętych. Według badaczy z Uniwersytetu Loránda Eötvösa w Budapeszcie nie jest ono przyczyną spadku liczby urodzeń, lecz skutkiem głębszych zmian społecznych, takich jak rosnące poczucie samotności, trudności w budowaniu trwałych relacji czy chęć tworzenia „rodziny” na własnych warunkach.

– Dog parenting to konsekwencja, a nie przyczyna niżu demograficznego. Osoby rezygnujące z posiadania dzieci podejmują tę decyzję z powodów ekonomicznych, kulturowych czy związanych ze stylem życia, a opieka nad psem daje im możliwość wyrażania instynktu opiekuńczego bez naruszania priorytetów – wyjaśnia Laura Gillet, doktorantka Wydziału Etologii Uniwersytetu ELTE.

Badacze analizowali m.in. wpływ cech morfologicznych i behawioralnych psów na ludzkie zachowania. Psy potrafią nawiązywać kontakt wzrokowy, wydawać dźwięki przypominające wołanie i przyjmować postawy podobne do dziecięcych. U niektórych ras wygląd – duże oczy, okrągły pyszczek – dodatkowo uruchamia w ludziach mechanizmy opiekuńcze.

Zjawisko to wpisuje się w szerszy trend humanizacji zwierząt. W wielu domach psy stają się pełnoprawnymi członkami rodziny, co potwierdzają dane FEDIAF: w 2022 roku w Polsce 49 proc. gospodarstw miało psa, co daje nam drugie miejsce w Europie.

Choć dog parenting bywa interpretowany jako symbol kryzysu tradycyjnej rodziny, naukowcy podkreślają, że brak dzieci i opieka nad psem nie są zjawiskami powiązanymi przyczynowo. Część właścicieli psów ma dzieci, inni traktują posiadanie psa jako etap poprzedzający rodzicielstwo. Jednak istnieją różnice w zachowaniach – osoby bezdzietne częściej całują i przytulają psy, podczas gdy rodzice mają tendencję do stawiania na praktyczną opiekę.

Eksperci zwracają uwagę, że na relacje człowieka ze zwierzęciem wpływa również kultura i religia – społeczeństwa różnią się w postrzeganiu wartości życia ludzkiego i zwierzęcego. Pandemia COVID-19 nasiliła z kolei poczucie izolacji, a silna więź z psem stała się dla wielu strategią radzenia sobie z samotnością.

Jednocześnie badacze ostrzegają przed zagrożeniami wynikającymi z antropomorfizmu. Infantylizacja psów – noszenie w wózkach, przekarmianie, ubieranie w stroje – może negatywnie wpływać na ich zdrowie i dobrostan. Wzrost popularności ras o „dziecięcym” wyglądzie (np. psów z krótkimi kufami) wiąże się też z ryzykiem chorób genetycznych i nieetycznych praktyk hodowlanych.

Dog parenting to więc nie tylko trend, ale zjawisko pokazujące, jak zmienia się współczesne społeczeństwo i system wartości. Według naukowców kluczowym pytaniem pozostaje, czy rosnąca rola zwierząt w naszym życiu jest oznaką troski, czy raczej próbą wypełnienia luk w relacjach międzyludzkich.

Na dziś pewne jest jedno: psy stały się dla milionów ludzi na całym świecie nie tylko towarzyszami, ale też pełnoprawnymi partnerami życia – w świecie, w którym coraz trudniej o bliskość i stabilne więzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *