Coraz więcej interwencji, rosnące zagrożenie i konkretne kary – Straż Miejska bije na alarm i przypomina właścicielom psów o obowiązkach, których lekceważenie może mieć poważne konsekwencje. Chodzi nie tylko o porządek w przestrzeni publicznej, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo mieszkańców.
Funkcjonariusze zwracają uwagę, że od początku kwietnia wyraźnie wzrosła liczba zgłoszeń dotyczących uciekających psów. Ekopatrol interweniował już kilkanaście razy – zwierzęta biegały bez opieki, trafiały do schroniska lub wracały do właścicieli dopiero po ich identyfikacji. Jak podkreślają strażnicy, do takich sytuacji najczęściej dochodzi podczas spacerów bez smyczy lub w wyniku niedopilnowania zwierzęcia na posesji.
Brak kontroli nad psem to jednak nie tylko ryzyko jego zaginięcia. To także realne zagrożenie dla innych ludzi i zwierząt. Właśnie dlatego przepisy są jednoznaczne – właściciel odpowiada za swojego pupila i jego zachowanie w przestrzeni publicznej.
Za zaniedbania grożą konkretne konsekwencje. Straż Miejska może nałożyć mandat, a w poważniejszych przypadkach sprawa trafia do sądu. Jeśli dojdzie do szkody, np. pogryzienia lub zniszczenia mienia, poszkodowany ma prawo dochodzić odszkodowania. Jak podkreślają funkcjonariusze, wielu takich sytuacji można łatwo uniknąć, stosując podstawowe zasady.
Jedną z nich jest obowiązek sprzątania po swoim psie. Choć dla wielu to oczywistość, wciąż nie brakuje osób, które ignorują ten przepis. Efekt? Zanieczyszczone chodniki, trawniki i miejsca rekreacji. Strażnicy regularnie prowadzą działania edukacyjne, ale jednocześnie zapowiadają kontrole i mandaty dla osób, które nie stosują się do zasad.
Równie ważna jest kontrola nad zwierzęciem. Pies powinien być prowadzony na smyczy, szczególnie w miejscach publicznych. W zatłoczonych przestrzeniach zalecane jest także używanie kagańca. To nie tylko kwestia przepisów, ale też zdrowego rozsądku – nawet spokojny i dobrze ułożony pies może zareagować nieprzewidywalnie w stresującej sytuacji.
Straż Miejska przypomina również o odpowiedzialności wobec innych – nie wszyscy czują się komfortowo w obecności psów, a niektóre osoby po prostu się ich boją. Dodatkowo w parkach i lasach zwierzęta mogą natknąć się na dziką faunę, co zwiększa ryzyko niebezpiecznych sytuacji.
Wnioski są jasne – wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do problemu. A wtedy konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż tylko mandat.

